Ochotnicza Straż Pożarna w dawnej Goduli

 

Powiększająca się Godula, mając na swoim terenie zarzewie ognia, cynkownię, do roku 1888 nie posiadała Straży Pożarnej. Ponieważ dyrekcja cynkowni stale obawiała się, ażeby od płonącego w hucie ognia nie zapa­liły się pobliskie zabudowania, dlatego w tymże roku zainicjowała założenie Straży Pożarnej. Inicjatywę podjęli inspektor hutniczy A. Zechulka i Augu­styn Havel. W tymże roku zorganizowano wymienione stowarzyszenie.

Jaka była liczba członków w 1888 r. nie wiadomo. Z protokołu pier­wszego Walnego Zebrania z 12 lutego 1890 r. widać, że w roku 1889 kasa posiadała 213,90 Mk., w r. 1889 wpłynęło 233,75 Mk., zaczem w r. 1890 kasa posiadała po stronie przychodu 447,65 Mk.

Jak z tego widać, Straż musiała być subwencjonowaną przez hutę. Liczba członków najmniej wynosiła około 50 osób. Na tymże walnym zebraniu w roku 1890 było obecnych 48 członków. Członkowie płacili miesięczne składki, zakupili z własnych funduszów mundury ćwiczebne, a w roku 1892 zakupili mundury świąteczne. 

W łonie Straży był element polski, mimo, że kierownikami tegoż towa­rzystwa byli Niemcy. Na dowód, że Polacy stale podkreślali swoją pol­skość, świadczy żądanie podniesione na walnym zebraniu w roku1891 przy obradach nad przyjęciem statutu, ażeby statut był ułożony nie tylko w nie­mieckim języku, ale także i w polskim.

Czy zarząd wypełnił tę uchwałę, nie wiadomo. Prawdopodobnie uchwalę przyjęto do wiadomości i na tym całą sprawę załatwiono. Na walnym zebraniu w roku 1890 uchwalono przystąpienie do Związku Górnośląskich Straży Pożarnych na prowincję Śląsk i Poznań.

Przyjęcie do wymienionego Związku, który miał siedzibę w Tar­nowskich Górach, nastąpiło w roku 1891 dnia 19 października. Przez przy­jęcie do głównego związku członkowie zyskali, gdyż w razie ewentualne­go nieszczęśliwego wypadku, członek otrzymywał określone odszkodowa­nie.

Piękne hasła Ochotniczej Straży Pożarnej znalazły swój wyraz w dziel­ności i męstwie członków, którzy nieśli pomoc bliźnim w chwilach pożaru. Jak wielkie były wysiłki tejże Straży, jak piękny rezultat jej pracy, to świad­czą czyny w czasie gaszenia pożarów. Było ich dużo i tu należy wymienić udział w gaszeniu takich pożarów jak dnia 19 grudnia 1893 roku na młynie szombierskim, dnia 21 lipca 1897 roku we dworze szombierskim; udział w gaszeniu po­żaru w prażalni tutejszej cynkowni i w roku 1905 na dworze w Bobrku.

We wszystkich tych wypadkach tutejsza Straż otrzymała pochwały, listy dziękczynne i premie pieniężne.

Ruch, członków do czasu wybuchu wojny światowej przedstawiał się następująco:

1888 r. przypuszczalnie 30 członków

1890 r.              -            50      

1891 r.              -            55       

1892 r.              -            60       

1894 r.              -            40       

Od tego czasu waha się liczba członków czynnych między 40 — 60 osób.

Z ważniejszych uroczystości organizacyjnych do wybuchu wojny świa­towej należy wymienić :

1)  Pierwszy   zjazd   naczelników  Straży   Pożarnych w Goduli   dnia  20-go sierpnia  1892 roku.

2)  25-letni jubileusz w roku  1913 połączony   ze zjazdem   pow. Związku Straży Pożarnych.

W czasie zjazdu miejscowa Straż wykonała ćwiczenia szkolne, a po­tem atak na szkołę. Ćwiczenia te wypadły pomyślnie.

Z chwilą wybuchu wojny światowej, życie w towarzystwie zamarło, gdyż członkowie w większej części zostali powołani na front. Służbę pełnili tylko członkowie starsi, względnie młodzi, którzy nie podlegali obo­wiązkowi wojskowemu.

Po zakończeniu wojny światowej rozpoczęło się nowe życie organiza­cyjne, jednak do roku 1922 funkcjonowała Straż słabo, składki opłacano częściowo i wtedy praktycznie Straży zamarło.

Dopiero 5 sierpnia 1924 r. na posiedzeniu Rady gminnej postanowiono powtórnie utworzyć Ochotni­czą Straż Pożarną i na posiedzeniu postanowiono przystąpić do per­traktacji z Towarzystwem Akcyjnym Godula o odstąpienie narzędzi pożarnych na własność związku.

Konstytucyjne zebranie odbyło się dnia 29 sierpnia 1924 r. o godzinie 17-tej, na którym wybrano zarząd. Życie w Straży rozpoczęło się na nowo. Wreszcie zapanował duch wolności i swobody, który nie obawiał się Niemca. Z wolnością przyszła polska komenda, ta polska mowa, którą usłyszało się po raz pierwszy w kolebce, w domu — a potem w kościele.

Część resztek niemczyzny zaczęto wypierać ze Straży, kiedy przewodnictwo objął Polak, naczelnik gminy p, Rudzki. Owocem rozkwitu Straży, to przepiękny gmach Straży Pożarnej. Projekt budowy własnego gmachu podano na posiedzeniu w dniu 9 października 1925 roku i na tym posiedzeniu postanowiono go zrealizować. Odłożono jednak sprawę na kilka lat, a to z powodu braku funduszów. W r. 1927 sprawę powtórnie zaczęto omawiać i w dniu 17 października 1927 r. Rada gminna powierzyła nadzór nad budową gmachu p. Rogierowi.

Sprawa bu­dowy domu jednak nie ruszała z miejsca. Na budowę gmachu Straży nie chciała się zgodzić dyrekcja Spółki Akcyjnej Godula, która była tym zaintere­sowana. Tutaj trzeba nadmienić, że Spółka Akcyjna Godula, jako spadko­bierczyni dawnego obszaru dworskiego, przejęła wszelkie zobowiązania tegoż obszaru w stosunku do mieszkańców, zamieszkujących tutejsze terytorium. Obowiązkiem dawnego obszaru było postawić strażnicę, gdyż Straż tłumiąc ewentualne pożary, tym samem broniła jej majątku. Na tej zasa­dzie zwrócono się do wspomnianej dyrekcji o przydzielenie gruntu po­trzebnego pod budowę i pokrycie kosztów budowy w wysokości 1/3 części ogólnych kosztów.

Tymczasem dyrekcja tejże Spółki zwlekała rzekomo z tego powodu, że Straż nie była uznana za istniejącą. Dopiero dzięki energicznej postawie naczelnika gminy p. Rudzkiego, który wy­kazał bezpodstawność zarzutów, gdyż towarzystwo przyjęło jeszcze 12-go grudnia 1927 r. regulamin i uważane było za istniejące, dyrekcja Spółki Akcyjnej Godula udzieliła subwencji w kwocie 50.000 zł. na budowę i uzupełnienie sprzętu przeciw pożarniczego oraz miejsce potrzebne pod budowę (remiza znajduje się na ulicy Fabrycznej).

Miejsce to odstąpiono za czynszem rocznym. Budowanie gmachu rozpo­częto na wiosnę w roku 1929. W dniu 30 sierpnia 1929 r. dom został postawiony w stanie surowym, zaś w dniu l czerwca 1930 roku, to jest w 40 - lecie działalności Straży Pożarnej w tutejszej miejscowości, od­było się uroczyste poświęcenie gmachu własnego i wspinalni.

W czasie, kiedy budowa gmachu była w toku, Straż przyjęła 7 marca 1919 roku regulamin dostosowany do przepisów Głównego Związku Ochotniczej Straży Pożarnej Rzeczypospolitej Polskiej. Dnia 15 marca 1929 r. Starostwo uznało, że Straż jest zorganizowana na podstawie zasad wojskowych.

Liczba członków powiększa się w roku 1931 do 89  z tego 33 czynnych, 54 wspierających i 2 honorowych. W roku 1927 obowiązek l-go prezesa pełnił p. Rudzki naczelnik gminy, II-go prezesa p. Gambiec. Funkcję naczelnika pełnił por. Budzisz, zaś od grudnia 1934 roku p. Fraus.

Dnia 21 września 1930 roku rozwijająca się Straż Pożarna w Goduli wzięła udział w zawodach wo­jewódzkich w Nikiszowcu i zdobywa 2-gie miejsce w grupie 3-ciej i pieniężną nagrodę w kwocie 200 zł.

W myśl swych ha­seł brała udział czynny w tłumieniu pożarów w roku 1932 na kopalni Gothard w Orzegowie.

Nie wszystkie czyny obywatelskie Towarzystwa tu wymieniono. Było ich znacznie więcej, Członkowie  Straży nieśli bezinteresowną pomoc bliźnim, ochraniając ich dobytki przed pastwą pożaru, ratując mienie bliźnich z na­rażeniem własnego życia. Nic więc dziwnego, że dobrodziejstwa członków Straży wyjednały u ludności ogólny szacunek dla tego Związku.

Komentarze
Szukaj
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą pisać komentarze!
 
 

SONDA

Z czego najczęściej korzystasz w portalu
 

Kto jest na stronie

Naszą witrynę przegląda teraz 157 gości 

Mini Czat


Licznik odwiedzin

mod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_counter
mod_vvisit_counterDzisiaj69
mod_vvisit_counterWczoraj168
mod_vvisit_counterW tygodniu69
mod_vvisit_counterW miesiącu810
mod_vvisit_counterWszystkie210404