|
Historia szkoły w Goduli. Już w roku 1859 otrzymał zarząd dóbr hr. Schaffgotschowej pozwolenie na budowę szkoły i kaplicy. Jednakowoż z powodu kryzysu, braku subwencji z gwarectwa oraz ze względu na to, że w szkole w Orzegowie było dość miejsca, odroczono sprawę budowy szkoły na 6 miesięcy. Dnia 12 sierpnia 1859 roku donosi starosta von Tischlowitz inspektorowi szkolnemu Schefflerowi, że budowa szkoły w Goduli odroczona została do roku 1860. Na zebraniu, które odbyło się 11. kwietnia 1860 r., a na którym obecni byli dyrektor Unger, Cygon Jan i Sikora Jan, uchwalono budowę szkoły dla dzieci z Goduli, Chebzia i Huty Dobrej Nadziei pod nazwą szkoły robotniczej (Arbeiterschule). Gmina orzegowska stawiała jednak poważne przeszkody i nie chciała zwolnić ze Związku szkolnego robotników zamieszkałych w domach pańskich na terenie obszaru dworskiego. Rejencja opolska, odrzuciła jednak protest urzędu gminnego i zwolniła wymienionych robotników z tegoż związku. Początek budowy — poświęcenie i otwarcie szkoły w Goduli. Na podstawie powyższego zezwolenia rozpoczęto w tymże roku budowę szkoły powszechnej w tutejszej miejscowości. Szkolę budowano przy drodze prowadzącej z Bytomia do Chebzia, wśród lasu. Po 13 i pól miesięcznej pracy ukończono budowę i 6. lipca 1861 roku rozpoczęto naukę. Dekretem Regencji opolskiej z 5. lipca 1861 r. zostało zamianowanych do tutejszej szkoły dwóch nauczycieli, a to p. Pawlik Karol z Gliwic i p. Halpaus Franciszek z Bytomia. Uroczyste poświęcenie budynku szkolnego i kaplicy odbyło się dnia 20. listopada 1861 roku. Glos dzwonka kaplicy, który był zarazem i dzwonkiem szkolnym, poprowadził procesję ku szkole. Przed drzwiami kaplicy wręczył hrabia klucze od tejże ks. proboszczowi Szafrankowi z Bytomia, który jako książęco-biskupi komisarz dokonał poświęcenia kaplicy, ołtarza i przedmiotów kościelnych. Kaplicę poświęcono ku czci św. Józefa. Następnie odprawił ks. proboszcz Józef Szafranek uroczystą sumę w nowej kaplicy. Po mszy św. wygłosił ks. Proboszcz podniosłe kazanie do zgromadzonych wiernych w języku polskim i do hrabiego w języku niemieckim. Gdy skończono ceremonię nabożeństwa, odbyła się skromna uroczystość świecka, zorganizowana przez zarząd opiekuńczy dóbr i miejscową ludność. Wieczorem ks. Proboszcz zebrał parafian w kaplicy na uroczyste nieszpory. Przebieg tej uroczystości wywarł tak wielkie wrażenie na obecnych, że pamiętają go jeszcze dzisiaj starzy obywatele godulscy. Podczas tejże uroczystości rewizor szkolny ks. Szafranek wprowadził oficjalnie mianowanych nauczycieli w urząd. Tego dnia liczyła szkoła 149 dzieci, a to 80 chłopców i 69 dziewcząt. Według wyznania było 146 katolików i 3 ewangelików. Do szkoły uczęszczało 103 dzieci z Goduli, 22 dzieci z huty „Morgenroth", 22 dzieci z Huty Dobrej Nadziei, l dziecko z Chropaczowa i l dziecko z Orzegowa. Dzieci podzielone były na 2 klasy Pierwszą klasę prowadził nauczyciel p. Pawlik, a drugą p. Halpaus. Budynek szkolny był 1 piętrowy i zawierał 2 sale szkolne do nauki, mieszkanie nauczycielskie i na piętrze kaplice, ku czci św. Józefa. Z chwilą mianowania ks. Hofrichtera, z braku mieszkań, przydzielają w szkole jedno mieszkanie księdzu). Dopiero po wybudowaniu kościoła i plebani, sale szkolne oddane zostały na wyłączną własność szkoły, a z pierwotnej kaplicy zrobiono 2 sale szkolne (Nr 1. i Nr 3). Tymczasem liczba dzieci zaczyna wzrastać i zachodzi potrzeba powiększenia szkoły, jak również wybudowania domu mieszkalnego dla nauczycielstwa. Dom ten zbudowano około roku 1880. W roku 1889 powiększono szkołę przez dobudowę, od strony obecnego domu nauczycielskiego, drugiej części budynku. W latach 1902 i 1904 dyrekcja dóbr hr. Schaffgotscha wybudowała przy ulicy Barbary drugi dom mieszkalny dla nauczycielstwa. W budynku tym pomieszczono w tych latach dwie klasy szkolne, w następnych dalsze dwie. Pierwotnie odbywała się w tutejszej szkole nauka w języku polskim, a w międzyczasie ćwiczyły się dzieci w języku niemieckim, (Die Kinder werden in der deutschen Sprache geubt). Ten stan trwał do roku 1863 na całym G. Śląsku. Było to zasługą ks. Bogedaina późniejszego biskupa wrocławskiego. Rozporządzeniem z dnia 14, lutego 1863 r. wprowadzono w szkole naukę po polsku tylko w pierwszym półroczu, zaś w drugim półroczu tylko po niemiecku. Po polsku można było uczyć tylko religii i pieśni kościelnych. Dopiero rozporządzeniem z 20. września 1872 roku skasowano poprzednie rozporządzenia i ze względów państwowych (czytaj germanizacyjnych) nauka odbywała się wyłącznie po niemiecku. Do roku 1887 szkoła nasza była prywatną. Dopiero pismem z 12-go września 1889 zawiadomiła Rejencja Opolska, że w myśl zarządzenia Ministerstwa z 27. maja 1887 r. uważa się szkolę za państwową, ponieważ pobierano od nauczycieli składki na fundusz pensyjny. Równocześnie Rejencja Opolska występuje z wnioskiem o przejęcie nauczycielstwa na etat państwowy. Temu sprzeciwił się generalny pełnomocnik hr. Schaffgotschowej oświadczając, że szkołę wybudowała i utrzymuje hr. Schaffgotschowa. Pełnomocnik domaga się pozostawienia tejże szkoły nadal jako szkoły prywatnej. W tymże samym czasie protestuje właścicielka przeciw wyborowi Zarządu szkolnego ponieważ grunt, szkoła i wszystko co się w niej znajduje jest wyłączną jej własnością, a Zarząd szkolny nie miałby czym rządzić. W końcu oświadczyła, że mieszkańcy Goduli. nie tworzą ani gminy szkolnej, ani politycznej. 'Protest powyższy został w ten sposób przyjęty, że szkołę uznano za państwową z tym, że ponoszenie kosztów utrzymania szkoły, wiąz z opłatą nauczycielstwa, należy do kopalni .Paweł" i „Huty Goduli". W roku 1895 zaczai się domagać pełnomocnik hr. Schaffgotscho-wej, ażeby dzieci, uczęszczające do tutejszej szkoły, których rodzice nie pracują w ich zakładach, opłacały za naukę w szkole rocznie 12 Mk. Wniosek ten nie został uwzględniony, gdyż Państwo zaczęło wypłacać właścicielce zapomogi na utrzymanie szkoły. Ten stan trwał aż do przejęcia szkoły przez Polskę. Charakter szkoły W roku 1900, w dniu 25. maja władze szkolne niemieckie orzekły, że szkoła w Goduli posiada charakter niemiecki. Orzeczenie to zostało oparte na tym, że na ogólną liczbę 108 dzieci zapisanych ' do szkoły, aż 8 dzieci t. j. 7% przyznało się do narodowości niemieckiej1). Germanizacja dzieci stale jednak wzrastała. Od 4 roku życia w ochronce aż do 14 roku życia wpajano w dzieci niemieckość. Nic więc dziwnego, że kiedy w roku 1910 na 854 dzieci byto 48 Niemców i 147 dwujęzycznych, to w roku 1917 liczba dzieci niemieckich z 48 podwyższa się na 86 (Liczba dzieci dwujęzycznych spada z 147 na 124). Większość jednak dzieci otwarcie przyznawała się do polskości. Jeżeli jednak porównamy stan z roku 1856, gdy dzieci w Goduli dopiero zaczęły się ćwiczyć w mowie niemieckiej, ze stanem w roku 1917, gdy liczba dzieci niemieckich wynosi 86, a dwujęzycznych (nowy twór niemiecki) aż 124,2) musimy przyznać, że praca germanizacyjna zaczęła wydawać owoce. Na straży czuwają jednak w tutejszej miejscowości Polacy — patrioci, a potwierdzeniem tego to Nr. 71 „Katolika" z dnia 13. lutego. W tej polskiej gazecie pisze korespondent z Goduli: „Uczmy dzieci nasze w domu czytać i pisać po polsku, ćwiczmy je w polskim śpiewie w domu, ażeby do kościoła z polską książką chodziły i z nią się obchodzić umiały, a w szczególności posyłajmy je na polską naukę przygotowawczą do św. Sakramentów, choćby to i z trudem połączone było. Ma nic nie zważajmy, jeno czyńmy co nam nasze sumienie i nasz obowiązek każe", Nawoływania te nie przeszły bez echa i doprowadziły do tego, że obywatelstwo polskie w Goduli nie dało się germanizować i wychowywało swe dzieci w duchu polskim. Rozpoczęcie nauki w szkole polskiej w Goduli. Po kilkomiesięcznej przerwie w nauce szkolnej, wywołanej przejęciem administracji przez władze polskie, w dniu 3. września 1922 r. rozpoczęto rok szkolny nabożeństwem szkolnym. Kierownictwo szkoły objął p. Kazimierz Lowiński, mianowany przez Wydział Oświecenia Publicznego w Mysłowicach. Z nauczycielstwa przydzielono do szkoły p. p. Kwiatkównę Agnieszkę, Piątkównę Klarę, Szóstka Edwarda i p. Franielczyka Pawła. Z tak szczupłym gronem rozpoczęto naukę w szkole polskiej. Równocześnie trzeba byto zabrać się do usunięcia z 6 klas szkolnych zagospodarowanych uchodźców. Po uciążliwych staraniach udało się przywrócić cały budynek szkolny na cele szkolne. W międzyczasie zostały do szkoły mianowane nowe siły nauczycielskie. Zgłoszonych do szkoły 863 dzieci potrzeba było zaopatrzyć w polskie podręczniki szkolne i przybory piśmienne. Materiałów tych nie dostarczyło gwarectwo, dzieci nie były przyzwyczajone do kupna podręczników, więc nic dziwnego, że ogrom trudności spadał na miejscowe Grono nauczycielskie, Zapobiegliwy kierownik szkoły p. Lowiński urządza kwestę wśród miejscowego społeczeństwa i po wielu usilnych staraniach zaopatruje młodzież w podręczniki i przybory szkolne tak, że można było prowadzić normalną naukę. Równocześnie z rozpoczęciem nauki zaczyna się wśród młodzieży organizować związki szkolne jak: „Polski Czerwony Krzyż, L. O. P. P., Harcerstwo a od r. 1932 „Gromady zuchów". Obecnie oprócz tych związków istnieje przy szkole orkiestra mandolinistów złożona z 25 dzieci szkolnych, chór szkolny, świetlica szkolna, świetlica harcerska i kółko literackie, które wydaje gazetkę szkolną. W roku 1933 założono przy szkole spółdzielnię uczniowską „Sklepik szkolny". Dochody przeznacza się na ,letnie obozy harcerzy z Goduli. Budynek szkoły polskiej. Począwszy od roku 1922 t. j. od chwili przyłączenia Śląska do Polski, budynek szkolny przeszedł na własność gminy. Na gminie ciąży obecnie obowiązek pokrywania wydatków rzeczowych t. j. opłacanie tercjana szkolnego, dostarczanie do szkoły opału i pomocy naukowych. Personel nauczycielski polski jest na etacie państwowym i zależny jest tylko od władz państwowych. W szkole uczy obecnie 20 sił nauczycielskich. Szkoła nasza jest szkołą państwową. Na wniosek obywateli, rozporządzeniem Śląskiego Urzędu Wojewódzkiego z dnia 2. lipca 1929 otrzymała szkoła nazwą: 1-sza Publiczna szkoła powszechna im. ks. Józefa Szafranka w Goduli.
|