|
Wbrew panującej opinii - kibic nie równa się wandalowi, przekonali się o tym mieszkańcy osiedla przy ulicy Joanny w Goduli, którzy od kilku tygodni mogą podziwiać specyficzne graffiti. Pomysł zamalowania ściany garażu, która pokryta była wulgarnymi i niezbyt artystycznymi „malunkami” wyszedł ze strony właściciela garażu. Jak zapewniają mieszkańcy osiedla, ściana była miejscem wiecznych „walk” słownych między zwolennikami różnych klubów sportowych. Do czasu. Kiedy właściciel garażu zgłosił się do właściciela godulskiego "Sklepu Kibica z prośbą o zagospodarowanie powierzchni, nie musiał długo czekać na reakcję. Solidarni kibice Górnika Zabrze przemienili oszpeconą ścianę w profesjonalny graf z logiem ich drużyny.
Zapytany o akcję właściciel "Sklepu Kibica" podkreśla, że inicjatywa powstała ze wspólnych środków i wspólnymi siłami. (wiemy z innej rozmowy, że w sklepie postawiono skarbonkę w której w szybkim czasie zgromadzono odpowiednie środki finansowe). Akcja w Goduli to nie jedyna z zasług godulskich kibiców, którzy udowodnili, że można być fanem, nie niszcząc przy tym cudzej własności. Każdego roku kibice organizują zbiórkę zabawek i pieniędzy dla potrzebujących dzieci. Niestety nikt o tym nie wspomina, woląc kreować wizję kibola-wandala. W pełni legalna akcja kibiców przypadła do gustu mieszkańcom osiedla. Zgodnie podkreślają, że lepsze to niż niszczenie elewacji nowych budynków. Podoba się im pomysł wykorzystywania ścian w taki sposób. Zapytany o opinię kierownik Administracji Spółdzielni Mieszkaniowej w Goduli zapewnia, że dołoży wszelkich starań, aby pomóc chłopakom w znalezieniu kolejnych miejsc, które można by w ten sposób wykorzystać. I tak trzymać!!! Myślimy, że takie działnia wspomagają jedynie to, aby połączyć przyjemne z pożytecznym. Również uważamy, że graffiti wcale nie musi być brzydkie i wulgarne.
|